Witam szanowna wycieczkę!
Wczoraj dzień troszkę luzniejszy, miałem mniej czasu wiec postanowiłem posprawdzac dokładnie co kryje się pod wierzchnimi warstwami samochodu i dokonać kolejnej rozbiórki. W tym celu zacząłem od demontażu listew przy progach, (progi okazały się w świetnym stanie), potem przyszedł czas na demontaz zderzakow z wersji amerykankiej – mimo tego ze to tylko 8 drób na każda stronę – strasznie upierdliwa czynność ale nie tak jak odkrecanie listew progowych – które to śruby trzeba było niestety rozwiercic bo nie dało się ich wykrecic.. Tak jak sądziłem po demontażu zderzakow nie jest tak zle – jest trochę “rudego” ale nic strasznego. Boczna maskownica przy prawym nadkolu tak jak i całe to nadkole będzie wymagało troszkę wiecej pracy niż pozostałe elementy..
Niestety to prawie wszystko co udało mi się wczoraj zrobić. Zacząłem sprawdzać tez silnik – odkrecilem i sprawdziłem wszystkie świece, okazały się prawie nowe wiec zostaly wyczyszczone i wkrecone od nowa. Dalej kolej wtryskiwaczy i odnalezienie przeznaczenia paru ucietych niestety przewodów..
Poniżej pare fotek z wczorajszego dnia – kolejny odcinek już wkrótce
)
Pozdrawiam,
Paweł






